dolina pięciu stawów w maju

Obiekt zajmuje teren byłego Ogrodu Botanicznego usytuowanego w centralnej części Bydgoszczy. Ogród posiada wymiary 80 x 240 m i graniczy z ulicami: Chodkiewicza, Niemcewicza i Powstańców Wielkopolskich. Od wschodu przylega do niego główny kampus Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego . Najpiękniejszą tatrzańską doliną jest Dolina Pięciu Stawów Polskich. Nic dziwnego, że bywa obowiązkowym punktem odwiedzanym w Tatrach. Można tu zobaczyć najgłębsze jezioro tatrzańskie – Wielki Staw Polski, przejść koło największego wodospadu Siklawy oraz odwiedzić najwyżej położone schronisko w Polsce. W Dolinie Pięciu Stawów Spiskich podziwiać można najpiękniejsze w całych Tatrach ogromne wygłady polodowcowe (mutony lub barańce). W dolinie stoi kamienne schronisko Téryego zwane popularnie „Terinką". Dnem Doliny Małej Zimnej Wody płynie potok Mała Zimna Woda, który odwadnia Dolinę Pięciu Stawów Spiskich i Dolinkę Lodową. Malá Studená dolina ( nem. Kleines Kaltbachtal, poľ. Dolina Małej Zimnej Wody) je terasovitá dolina nachádzajúca sa vo Vysokých Tatrách. Jej dĺžka je približne 4 km. Z východnej strany je ohraničená Lomnickým sedlom a zo západu Prostredným hrebeňom, ktorý ju oddeľuje od Veľkej Studenej doliny. Praca w najwyżej położonym schronisku w Tatrach Polskich. Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów jest wyjątkowe i to z wielu względów. Jest najwyżej położonym schroniskiem w Tatrach nonton fall in love at first kiss. Home Schronisko O nas W Dolinie Pięciu Stawów tempo życia dyktują pory roku… Każda z nich ma swoją specyfikę i niesie ze sobą zadania, które wykonujemy w większej lub mniejszej grupie. Razem mieszkamy i pracujemy. W sezonie letnim cała załoga jest znacznie większa niż zimą. To osoby, które stanowią stałą kadrę – najczęściej można u nas spotkać: Mietek – Jest w schronisku od 1967 roku, zatrudniony został jeszcze przez Marię Krzeptowską – babcię obecnych kierowniczek. Posiada bezcenną wiedzę na temat życia w schronisku, funkcjonowania wszystkich coraz bardziej skomplikowanych urządzeń, bezpieczeństwa na szlakach – szczególnie zimą, a dzięki swojej pomysłowości już od ponad 50 (!) lat jest niezastąpionym specjalistą od rozwiązywania trudnych spraw. Darek – Jest synem Mietka i dużą część dzieciństwa spędził w Pięciu Stawach. Jako szef kuchni jest autorem przepisu na nasz wyjątkowy żurek. Krysia – W Pięciu Stawach od 1999 roku. Kto był u nas choć raz na pewno zwrócił uwagę – profesjonalizm, niebanalna uroda i wspaniały śmiech. Miłośniczka wycieczek górskich i szaleństw na parkiecie. Wojtek i Jasiek – Duet, dla którego nie ma niemożliwych przeszkód do pokonania. Wojtek – szef zaopatrzenie z bratem Jaśkiem już od wielu lat dostarczają do Pięciu Stawów wszystko co potrzebne. Natalia – Dobry duch bufetu, jest z nami i zimą, i latem. Kojąco wpływa na roztargnionych gości i gorszy nastrój załogi 😉 Justynka – Jest w schronisku od 2005 roku i wchodzi w ścisły skład personelu, także zimowego. Wtajemniczona w recepturę szarlotki, wiele godzin spędziła w naszej specjalnej piekarni szykując turystom ten przysmak. Piotrek – Przyszedł do Schroniska w maju 2010 roku i wiadomo było, że zostanie na długo. Spokojny i konsekwentny, dba o to by całe zaplecze techniczne schroniska pracowało bez zarzutu. Marychna, Marta – Siostry, córki Andrzeja Krzeptowskiego, w Pięciu Stawach od urodzenia. Po przejściu wszystkich etapów wtajemniczenia w życie schroniska razem pracują nad ciągłym ulepszaniem usług i podnoszeniem standardu obsługi. Długość trasy: 15,64 km Czas przejścia: 5h 10m Trudność: Wymagająca Najpiękniejsza dolina Tatr Polskich, wcale nie taka łatwa do „zdobycia”, z najwyżej położonym schroniskiem górskim w naszym kraju. Wycieczka Doliną Roztoki to podróż przez dzikie lasy reglowe i kosodrzewinę wzdłuż wijącego się jej dnem lodowatego potoku. Niesamowitych wrażeń wizualno-dźwiękowych, a także mgiełki chłodzącej dostarcza majestatyczny Wodospad Siklawa. Obowiązkowo należy zerknąć w 80-metrową głębię Wielkiego Stawu Polskiego oraz na otaczającą Dolinę Pięciu Stawów Polskich Orlą Perć – najhonorniejszy szlak Tatr! A na deser – spróbować pysznej szarlotki w schronisku. Jesienią straszy tu turystów rykowisko jeleni, a wiosną można oglądać na śniegu świstaki budzące się ze snu zimowego. Wycieczka latem bez trudności technicznych, jednak zimą tylko dla zaawansowanych turystów. Palenica Białczańska – Wodogrzmoty Mickiewicza – Dolina Roztoki – Siklawa – Wielki Staw Polski – Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich – trawers Niżnej Kopy – Dolina Roztoki – Wodogrzmoty Mickiewicza – Palenica Białczańska Autor: Maja Sindalska Przewodnik Tatrzański chevron_right Plan wycieczki Punktem startowym wycieczki jest parking Palenica Białczańska. Kierujemy się w stronę punktu sprzedaży biletów TPN, a następnie za bramką na drogę asfaltową (szlak czerwony) . Po ok 40min spaceru dojdziemy do wodospadów - Wodogrzmotów Mickiewicza - i tuż za nimi sporego placu ze stołami piknikowymi. Dokładnie w tym miejscu skręcamy w prawo, w szlak zielony odbijający z drogi stromo pod górę w las. Szlak po chwili wypłaszczy się i będziemy wędrować Doliną Roztoki, szlakiem zielonym aż do skrzyżowania ze szlakiem czarnym, ok 1,5h. Kontynuujemy wędrówkę szlakiem zielonym , mijając majestatyczny Wodospad Siklawa, a następnie wspinając się stromo na próg Doliny Pięciu Stawów Polskich. Szlak ten doprowadzi nas do kolejnej krzyżowki (45min), tuż przy mostku na potoku wypływającym z Wielkiego Stawu Polskiego. Skręcamy tu w lewo, w szlak niebieski . Po ok 10 minutach miniemy najpierw leśniczówkę TPN, a następnie dotrzemy do schroniska. By wrócić na parking proponujemy ze schroniska udać się na szlak czarny , którego początek znajduje się po zachodniej stronie budynku, zaraz za stolikami i wejściem do toalety. Po ok 30 minutach dotrzemy do szlaku zielonego w Dolinie Roztoki, którym kontynuujemy w dół aż do Wodogrzmotów Mickiewicza i stamtąd asfaltem i jednocześnie szlakiem czerwonym wracamy na parking Palenica Białczańska. Zejście ze schroniska nie powinno zająć nam więcej niż 2h. Atrakcje i walory krajobrazowe Dolina Pięciu Stawów Polskich to najpiękniejsza dolina polskich Tatr. Jej stawy piętrzą się na 200m deniwelacji, a najokazalej podziwiać jej urok można z Orlej Perci, która otacza ją od północnej strony, lub ze Świstowej Kopy. Przedni, Mały, Wielki, Czarny i Zadni – to stawy tworzące tę dolinę, ale tak naprawdę zbiorników wodnych znajduje się tu więcej niż 5. Schronisko położone jest nad Przednim Stawem Polskim. Wielki Staw Polski to najgłębszy staw polskich Tatr. Jego głębokość sięga 80m. Kilkadziesiąt lat temu w stawie tym utopił się niedźwiedź, pod którym załamał się wiosenny lód. Możemy podziwiać go do dziś w Muzeum Tatrzańskim, gdyż został spreparowany. Gdy dotrzemy szlakiem zielonym do Wielkiego Stawu Polskiego – z mostku lub brzegu podziwiać możemy piękny, stożkowy głaz zatopiony w wodzie – miejsce obowiązkowej sesji fotograficznej każdego przybywającego tam turysty. Skała ta to część moreny czołowej, a cała dolina została wrzeźbiona przez lodowce kilka milionów lat temu. Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich wybudowane w połowie XX w. jest jednym z najbardziej obleganych schronisk tatrzańskich. Nie bez powodu – to stąd prowadzą aż cztery szlaki na Orlą Perć, a wielu wspinaczy jako swój cel wybiera pobliską Zamarłą Turnię. Warto nadmienić, że jest to najwyżej położone schronisko w Polsce. I oferuje tzw. glebę, czyli nocleg na każdym możliwym wolnym kawałku podłogi. Zdradzę Wam sekret, że w przypadku gleby – najwygodniej się śpi na parapecie ;) Wodospad Siklawa to najwyższy wodospad w polskich Tatrach! Osiąga 70m wysokości i spada przy wysokim poziomie wód aż trzema strugami. Idąc zielonym szlakiem Doliną Roztoki, już powyżej górnej granicy lasu, w kosodrzewinie miniemy dolną stację kolejki towarowej schroniska. Tu zaopatrzenie dowożone jest quadem, a następnie wagonikiem wciągane na próg stawiarski, prosto do schroniska. Zdarzyło się i tak, że wagonikiem tym wjeżdżali TOPRowcy na akcję ratunkową podczas tragicznej wyprawy do turystów zasypanych w lawinisku pod Szpiglasowym Wierchem. W wyniku zejścia kolejnej lawiny zginęło wtedy dwóch młodych ratowników TOPR. Jesienią w Dolinie Roztoki doskonale słychać rykowisko jeleni. Warianty i modyfikacje Ciekawym rozszerzeniem trasy jest zejście do schroniska Roztoka z Wodogrzmotów Mickiewicza, skosztowanie pysznego piernika i skorzystanie z niespotykanej wręcz gościnności gospodarzy. Przy Wodogrzmotach Mickiewicza nie skręcamy w prawo lecz w lewo w szlak zielony , by po 10 minutach dotrzeć do malowniczo położonego, drewnianego, pięknego budynku. Powrót na początkową trasę zajmie nam 15 minut, tą samą drogą. Bliskość przejścia granicznego w Łysej Polanie umożliwia zrobienie zakupów u naszych południowych sąsiadów w bogato zaopatrzonych przygranicznych sklepikach. Wskazówki praktyczne Morskie Oko to najpopularniejszy cel turystyczny w Tatrach. Parking Palenica Białczańska w sezonie pęka przez to w szwach, gdyż z niego startują tysiące turystów udających się nad nasz najpiękniejszy polski staw. Na wycieczkę należy przyjechać przed godziną 8, po której latem tworzą się już gigantyczne korki na drodze dojazdowej. Parkingi na Palenicy Białczańskiej, Łysej Polanie oraz na drodze pomiędzy nimi są płatne i można je zarezerwować online na stronie e-bilety TPN. Bez takiej rezerwacji, gdy wszystkie miejsca są zajęte przez kierowców, którzy wykupili miejsca przez internet, nie ma możliwości zaparkowania. Można się wtedy ratować parkingiem po stronie słowackiej, jednak wszyscy to robią i ciężko tam o miejsce. Cena online może być niższa niż opłata na miejscu. Z parkingu na Łysej Polanie w sezonie można podjechać busem na Palenicę Białczańską, przystanek znajduje się tuż za rondem. Jeśli nie uda nam się zarezerwować parkingu, TPN przygotował darmowe parkingi zastępcze w Małem Cichem i Bukowinie Tatrzańskiej (przy drodze głównej są bannery) i stamtąd można podjechać płatnym busem na Palenicę Białczańską. Najprostszy dojazd, jeśli mieszkamy w Zakopanem, to bus z Dworca Głównego Wstęp do Tatrzańskiego Parku Narodowego jest płatny. Bilet możemy zakupić online, upoważnia on do wejścia poza kolejką. Zimą wytyczamy trasy inaczej niż latem ze względu na zagrożenie lawinowe i absolutnie nie wolno chodzić przez Siklawę, a szlak czarny zmienia swój przebieg. Szczegóły znajdziecie tu: Zimowy szlak do Doliny Pięciu Stawów Polskich. W kilku miejscach trasa przebiega przez strome odcinki. W okresie przejściowym niezbędne jest posiadanie raczków, a zimą raków, czekana oraz lawinowego abc i biegłej umiejętności używania tego sprzętu. Kije trekkingowe ułatwią utrzymywanie równowagi. Toalety zorganizowane są w toi-toiach, znajdziemy je na parkingu w Palenicy Białczańskiej, zaraz za bramkami TPN oraz przy Wodogrzmotach Mickiewicza. Następna toaleta znajduje się dopiero w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Dolina Białki (której częścią jest Dolina Roztoki) to rejon lubiany przez niedźwiedzie. Odradzamy wędrówek po zmroku aż do zapadnięcia tych ogromnych ssaków w sen zimowy. Zabrania tego zresztą regulamin TPN. Posiłek po drodze: Tak Powrót do punktu wyjścia: Tak Długość trasy: km Przewyższenie: m Suma podejść: m Suma zejść: m Trudność: 17/30 (wymagająca) (współczynnik obliczony automatycznie, funkcjonalność eksperymentalna) Czas przejścia: 5h 10m (dla tempa marszu 4 km/h) Mapa (profil wysokości oglądany na małych ekranach może sprawiać wrażenie, że trasa jest bardziej stroma niż w rzeczywistości jest) Zaloguj się, aby pobrać plik GPX Najbliższe trasy Morskie Oko Długość trasy: 15,45 km Czas przejścia: 4h 53m Trudność: Wymagająca W całym kraju wieje silny wiatr, miejscami jego prędkość osiąga ponad sto kilometrów na godzinę. Powstają zamiecie. To, jak jest niebezpiecznie, pokazuje nagranie ze Schroniska PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. "Są kilkunastometrowe zaspy, które uniemożliwiają zejście i stwarzają ogromne zagrożenie lawinowe" - opisują pracownicy. W niedzielę o godzinie 10 najsilniejsze porywy wiatru odnotowano na Śnieżce, gdzie wiało z prędkością 191 kilometrów na godzinę oraz na Kasprowym Wierchu, gdzie porywy dochodziły do 101 km/h. Porywy wiatru w Polsce o godzinie 10 w niedzielę ( To, jak porywisty jest wiatr, widać na nagraniu ze Schroniska PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. "Są kilkunastometrowe zaspy, które uniemożliwiają zejście i stwarzają ogromne zagrożenie lawinowe. Ratownicy dyżurni i my - załoga - bardzo prosimy, żeby nikt tu dzisiaj nie szedł. Nasi rozsądni turyści, którzy mieli dziś schodzić, zostają z nami. Czekamy na poprawę warunków, decyzje będziemy podejmować na bieżąco, jedzenia mamy na miesiąc, mamy ciepło i miło więc nie martwcie się o nas! #safetyfirst" - czytamy na Instagramie Trudne warunki w TatrachW Tatrach obowiązuje trzeci stopień zagrożenia lawinowego. Warunki do uprawiania turystyki są bardzo trudne. "Pokrywa śnieżna jest mocno zróżnicowana w zależności od wysokości i wystawy. Szlaki przysypane są świeżą warstwą śniegu i mogą być nieprzetarte. Wiatr utworzył głębokie zaspy śniegu. Na graniach miejscami śnieg jest wywiany do oblodzonego podłoża. Dodatkowo wieje tam silny, porywisty wiatr, który utrudnia bądź uniemożliwia poruszanie się. Odradzamy wyjść powyżej górnej granicy lasu" - poinformował w komunikacie Tatrzański Park Narodowy. Autor: TPN, TOPRŹródło zdjęcia głównego: Schronisko PTTK Pięć Stawów Dziś ponownie będzie nie tyle przygodowo, co wspominkowo - postanowiłem opisać krótko drugi szlak do Doliny Pięciu Stawów, próbując sobie przy okazji przypomnieć, ile razy nim podążałem. Jako że było tego sporo, możliwe drobne pomyłki, jeśli chodzi o przyporządkowanie niektórych opisanych sytuacji do poszczególnych jest pewne - pierwszy raz na owej trasie znalazłem się w 1998 roku, kiedy to podczas szkolnej wycieczki zawędrowaliśmy do wspomnianej doliny (początek października). Wchodziliśmy trasą od Morskiego Oka, schodziliśmy szlakiem do Wodogrzmotów Mickiewicza. Wydaje mi się, że wówczas pominęliśmy Siklawę, schodziliśmy najpierw czarno znakowanym skrótem, a potem właściwą wizyta miała miejsce w 2007 roku. Do Piątki udaliśmy się z Marcinem i... chyba zrobiliśmy identycznie jak w przypadku mojej szkolnej wędrówki - to znaczy wodospad został pominięty. Ale zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku stuprocentowej pewności nie 2008 roku w maju wędrowaliśmy z Marcinem na Zawrat. Wówczas jeszcze niebiesko znakowany szlak od Morskiego Oka był zamknięty (zawsze jest zamykany na okres zimowy), więc wyboru nie mieliśmy - w obydwie strony podążaliśmy tym samym szlakiem. Co nas czeka podczas wędrówki mogliśmy przekonać się już na zielono znakowanej trasie, bo im bliżej Siklawy, tym coraz częściej na szlaku pojawiał się śnieg... Trzeba było uważać, by nie zrobić nierozważnego ruchu, na szczęście akurat na tym odcinku większa część pól śnieżnych była "wyposażona" w głębokie ślady w śniegu... Wracaliśmy prawdopodobnie skrótem, bo pamiętam, iż po wejściu na Zawrat wróciliśmy do schroniska...W 2009 roku co prawda byłem w Dolinie Pięciu Stawów (już po raz czwarty), ale... tym razem nietypowo, nie schodziłem (ani nie wchodziłem) ani szlakiem biegnącym od Morskiego Oka, ani tym z Wodogrzmotów Mickiewicza. Otóż wówczas trasę zaczęliśmy w Kuźnicach, a potem zawędrowaliśmy na Zawrat, zeszliśmy do Piątki, poszliśmy na Szpiglasową Przełęcz, a potem żółtym szlakiem do Morskiego Oka (po drodze jeszcze zachodząc na Wrota Chałubińskiego). Z kolei w 2010 roku dwukrotnie byłem w Piątce, ale tylko raz (w sumie po raz czwarty) wędrowałem zielonym szlakiem. Miało to miejsce trzeciego lub czwartego dnia naszego pobytu i chyba była to nasza pierwsza dłuższa i nieco bardziej wymagająca wycieczka. Oto w pochmurny poranek zielonym szlakiem udaliśmy się do Doliny Pięciu Stawów, ominęliśmy schronisko i powędrowaliśmy w kierunku Przełęczy Krzyżne. Oprócz mnie i Marcina były także Magda i Jola. Jak łatwo się domyślić skorzystaliśmy z możliwości zejścia inną trasą, a więc wyprawę zakończyliśmy w wędrówka to 2011 rok i wycieczka z Martyną. Wchodziliśmy niebieskim szlakiem (dla widoków, które "szczęśliwie" się pojawiły), schodziliśmy zielonym - nie korzystając ze skrótu. Chciałem, aby Martyna zobaczyła Siklawę, dlatego też wybraliśmy dłuższą opcję. Potem przez kilka lat nie wędrowałem owym szlakiem, aż nadszedł rok 2017. Wówczas to samotnie przemierzałem trasę z Kuźnic na Kozią Przełęcz, a potem zszedłem do Piątki i zielonym szlakiem schodziłem do drogi biegnącej w kierunku Morskiego Oka. Pędziłem dość szybko, bo chciałem zdążyć na mecz, który rozpoczynał się chyba o (europejskie puchary z udziałem naszej drużyny). I być może to była przyczyna mojego "położenia się" - to znaczy wpadłem w lekki, ale kontrolowany poślizg na jednym z dużych kamieni w okolicach Siklawy i wylądowałem nie tylko na tyłku, ale i na plecach (a raczej plecaku). Uszkodzeń żadnych, może jedynie lekkie otarcie dłoni... Bez zbędnej zwłoki wstałem, "otrzepałem się" i popędziłem dalej - wiadomo, mecz nie będzie czekał...Po raz przedostatni zielony szlak był przeze mnie odwiedzony w 2019 roku. Wówczas to trasę przemierzałem w towarzystwie Joli, Marcina i Darka. To znaczy w tym gronie rozpoczęliśmy wędrówkę na Szpiglasową Przełęcz znad Morskiego Oka, ale na przełęczy grupa podzieliła się na dwie części, więc szlak zielony, biegnący z Piątki, pokonywałem już jedynie z Jolą (panowie zaszli do schroniska na piwo, nie informując nas wcześniej o tym). Chyba właśnie wtedy lekko w okolicach Siklawicy zmyliliśmy trasę (ale doprawdy delikatnie) i krótki, kilkumetrowy fragment zeszliśmy po bardziej stromych kamieniach znajdujących się w pobliżu szlaku. Zorientowałem się już w trakcie i zasugerowałem Joli, by nieco wróciła i poszła właściwą drogą, ale uznała, że owa "zmyłka" to dla niej nic trudnego i podążyła za mną...Ostatnia wizyta to rok 2020. Jola postanowiła zdobyć Zawrat, weszliśmy więc od strony Murowańca, a zeszliśmy do Piątki. Po drodze (ale jeszcze pod Zawratem, nie na zielonym szlaku) po raz pierwszy w tej dolinie spotkaliśmy kozicę... Niewykluczone, że w tym roku, jeśli wyjazd dojdzie do skutku, znów trafię do najpiękniejszej doliny w polskich Tatrach - możliwe, że udamy się z Jolą na Kozi Wierch szlakiem, którym szedłem tylko w 2010 roku. Zielono znakowany szlak biegnący do Doliny Pięciu Stawów nie należy do trudnych, ale trzeba uważać na kamieniach w okolicy Siklawicy (mogą być mokre i śliskie). Oczywiście odradzam go ludziom, dla których zdobycie "Szczytu Morskiego Oka" jest ogromnym sukcesem - tu czeka wspinaczka po kamieniach. Dotarcie do rozdroża nad potokiem (w miejscu, gdzie zielony szlak ma swój koniec - dociera do niebieskiego biegnącego na Zawrat) zajmuje ok. 2-2,5 godziny (+ ok. 30-40 minut drogą asfaltową z parkingu do Wodogrzmotów). Zejście ok. 1,45-2 godziny. Od rozdroża do schroniska ok. 10 minut. Jeśli kogoś nie interesuje Siklawa i chce od razu iść do schroniska, może na wcześniejszym rozdrożu skręcić w lewo w czarno znakowany szlak (oszczędzi kilkanaście minut). Dla tych, którzy potrzebują szczegółowych, dokładnych i nie pozostawiających wątpliwości informacji. Po wejściu na zielony szlak i ok. godzinnym marszu napotkacie pierwsze drogowskazy (po prawej stronie szlaku). Są one jednak chyba ustawione tylko po to, by turyści wiedzieli, ile jeszcze ich czeka wędrówki. Tabliczki kierujące na skrót znajdziecie po ok. 1,5 godziny (może nieco więcej) spaceru - słupek z drogowskazami znajduje się po lewej stronie (jeśli wchodzicie) i w lewą stronę skręca także skrót biegnący do schroniska.* * *Zdjęcia: 1) Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów (maj 2008)2) Siklawa w 2018 roku DOLINA PIĘCIU STAWÓW POLSKICH Jedna z najbardziej malowniczych dolin leżąca na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego w Tatrach Wysokich. Na jej terenie znajduje się pięć stawów: Zadni Staw Polski, Czarny Staw Polski, Mały Staw Polski, Przedni Staw Polski, Wole Oko. Dolina Pięciu Stawów należy do najbardziej popularnych miejsc w polskich Tatrach i co roku staje się celem wędrówek tysięcy turystów. Stosunkowo łatwe dojście czyni tą dolinę szczególnie atrakcyjną dla osób, które nie zajmują się wyczynową wspinaczką a spragnione są pięknych widoków Tatr Wysokich Dolina Pięciu Stawów to bardzo dobra baza wypadowa na kolejne szlaki. Stąd bardzo blisko do Morskiego Oka, do którego prowadzą dwie piękne trasy. Schodząc w dół do Zakopanego bardzo łatwo dojść do wodospadu Siklawa, który zrobi na każdym turyście ogromne wrażenie. Dolina Pięciu Stawów powinna stać się obowiązkowym punktem programu każdego człowieka, który pragnie zapoznać się z pięknem polskich gór. Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów to miejsce gdzie każdy turysta znajdzie chwile wytchnienia w trakcie górskich wędrówek. Co ciekawe jest to najwyżej położone schronisko w Polsce (ponad 1600 m. CZŁOWIEKU NIE MARUDŹ! RUSZAJ W GÓRY! Widok z kamery TOPR z widokiem na Dolinę Pięciu Stawów: (odświeżanie co ok. 5 min)

dolina pięciu stawów w maju